Pokazywanie postów oznaczonych etykietą . Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą . Pokaż wszystkie posty

środa, 26 lutego 2014

Wstęp do kendo



Miecz od zawsze był nieodłącznym elementem kultury Kraju Kwitnącej Wiśni. Pierwsze wzmianki odnajdujemy w mitycznych opowieściach o bogach, choćby w legendzie o Amaterasu Ōmikami, czy o bohaterskich czynach Susanoo – no Mikoto. Ponadto miecz był dawniej utożsamiany z pokojem i odrodzeniem. 

Podobnie, jak sam kraj, również i miecz przechodził metamorfozę wraz z napływem nowych myśli technicznych i zmian społeczno – gospodarczych. Początkowo w Japonii używano mieczy wzorowanych na broni chińskiej (chokken). Były one wykonywane z bardzo słabego metalu, co sprawiało, że służyły one głównie do zadawania pchnięć. 

Jednak już w okresie Heian (VIII – XII w.) chokken ewoluowały w zakrzywione miecze wykonane z żelaza. Takie rozwiązanie pozwalało na stosowanie cięć, a to z kolei umożliwiło tworzenie rozbudowanych stylów walki mieczem. Organizowano nawet doroczne turnieje sztuk wojennych w stołecznym Heian. Dawało to wojownikom okazję do zaprezentowania swoich umiejętności, w tym oczywiście szermierki.

Okres Kamakura, Muromachi i Azuchi – Momoyama (XII – XVI w.) wzbogacił szermierkę o kolejne elementy. Napływ buddyzmu zen uduchowił kendo, oferując wojownikom drogę samodyscypliny i koncentracji. Okres ten zdominowany był przez polityczne oraz militarne rozgrywki między większymi klanami. To również czasy wybitnych wodzów (niektórzy z nich to Takeda Shingen, Uesugi Kenshin, Oda Nobunaga, Toyotomi Hideyoshi, Tokugawa Ieyasu). Wojny, choć doprowadziły do wyniszczenia kraju, umożliwiły rozwinięcie wojskowości. Szermierze mogli doskonalić swoje umiejętności w bitwie, a świadomość zagrożenia życia powodowała, iż wkładali oni w swój kunszt wszystkie siły. Chociaż za sprawą Portugalczyków broń palna trafiła do Japonii już w roku 1543, to tradycyjne metody walki stale zyskiwały na znaczeniu, szczególnie w bliskim zwarciu.

Zamęt wojenny pozwalał na wyłanianie z tysięcy wojowników tych nielicznych posiadających talent oraz naturalne predyspozycje do szermierki. Szybko zostali oni wykorzystani w charakterze instruktorów. Masowo zaczęły pojawiać się mniej lub bardziej znane szkoły szermierki. Pierwszą szkołę założył Hayashizaki Jinsuke Shigenobu. Jego Musōschinden – ryū (szkoła szybkiego dobywania miecza - iaidō) z uwagi na praktyczność  błyskawicznie zyskała na popularności. Nieco później Aisuhyūga – no kami Ikosai powołał do życia Kage – ryū (szkołę cienia). 

Twórcą Itto – ryū (szkoły jednego miecza) jest Itō Ittōsai Kageshisa. Urodził się 5 sierpnia 1550 jako potomek samurajskiego rodu Kamakura. Mając zaledwie 14 lat pokonał sławnego mistrza kendo Tomitę Ippō. W uznaniu czynu otrzymał od miejscowego kapłana miecz wykuty przez słynnego kowala Ichimonjiego. Kiedy następnej nocy zaatakowali go uczniowie Tomity, chcący pomścić swego mistrza, bez większych problemów pokonał wszystkich. Ostatniego przeciwnika, chowającego się za wielką kadzią przepołowił jednym cięciem wraz z nieszczęsną osłoną. Dlatego miecz Kageshisy znany jest jako Kamewari Ichimonji (Przecinąjący Kadzie Miecz Ichimonjiego). W czasie swojej musha shugyō (pielgrzymki wojownika) odwiedził szkoły rozsiane po całym kraju. Spotkał wielu znakomitych szermierzy, poznał zasady obowiązujące w różnych szkołach. Choć nigdy nie zatrzymał się na dłużej w jednym miejscu, jego styl stale zyskiwał sympatyków. Jedyną istotną sprawą w życiu Kageshisy był trening – nie dbał ani o pieniądze, ani o duchowe oświecenie. Swoich ostatnich dni doczekał w całkowitej izolacji od świata.

Tsuhakara Bokuden to twórca Kashima – no hitachi - ryū (tajnej szkoły szermierki z Kashimy). Był kapłanem w świątyni Kashima, poświęconej bogom sztuk walki. Jego musha shugyō zaowocowała licznymi pojedynkami i możliwością nauki u najznamienitszych szermierzy. Mając 27 lat na tysiąc dni odizolował się od świata w murach świątyni Kashima, jedząc wyłącznie proso. Osiągnął dzięki temu stan niewzruszonego umysłu. Bokuden stoczył osiemnaście pojedynków, walczył w trzydziestu sześciu bitwach, zabijając ponad dwustu przeciwników, samemu nie odnosząc poważniejszych ran. Zmarł 2 marca 1571 r.

Wraz z nastaniem okresu Edo (XVII – XIX w.) szkoły szermiercze ponownie przeszły gwałtowny rozwój. Choć nastały czasy pokoju, po Japonii krążyły tysiące samurajów bez posady. Ich jedynym zajęciem stało się rozwijanie umiejętności wojennych już nie na polach bitewnych, ale w murach dojo. Najwybitniejsi szermierze tego okresu to: Miyamoto Musashi, Tsukahara Bokuden, Kamiizumi Nobutsuna, Yagyū Sekishūsai Mitsuyoshi, Yagyū Tajima – no kami Munemori, Togō Shigetaka, Nakanishi Chūzo, Chiba Shūsaku, Yamaoka Tesshū. W drugiej połowie XVIII w. pojawił się bezpośredni archetyp współczesnych zbroi treningowych, a także bambusowe miecze (shinai).

Shinmen Miyamoto Musashi – no kami Fujiwara – no Genshin to niewątpliwie jedna z najbardziej barwnych postaci szermierki. Był ekscentrykiem (ponoć przez całe życiu ani raz nie odwiedził łaźni i nie zmieniał brudnych ubrań), ale zarazem niewątpliwym geniuszem miecza. Na swój najsłynniejszy pojedynek z Sasakim Kojirō spóźnił się kilka godzin, ale ostatecznie wygrał walkę silnym ciosem wiosła w głowę Kojiry. Ponadto zajmował się rzeźbiarstwem, malarstwem oraz literaturą. Napisał Gorin – no sho (Księgę Pięciu Kręgów). Traktat ten zawiera wiele przemyśleń na temat strategii wojennych. Podobnie jak Sztukę Wojny Sun Tzu i Sun Pina, obecnie dzieło Musashiego traktuje się jako dzieło uniwersalne, wykorzystywane m. in. w biznesie.

Lata poprzedzające II wojnę światową (w tym okres Meiji i Taishō) doprowadziły do gwałtownej zmiany japońskiego stylu życia. Kendo jednakowoż nie zanikło – przywiązanie do tradycji okazało się silniejsze od nowoczesnych wzorców. W wyniku wzrostu popularności szermierki do życia została powołana organizacja Dai – Nippon Butokukai, odpowiedzialna za popularyzację sztuk walki. Na początku XX wieku kendo weszło do programu nauczania najpierw w liceach, później w gimnazjach i na uczelniach wyższych. W 1928 roku powołano do życia Wszechjapońską Federację Kendo (AJKF).

Po drugiej wojnie światowej wojska okupacyjne zakazały trenowania kendo. Wycofano je także z zajęć szkolnych. Dopiero w roku 1952 reaktywowano Zen – Nihon Kendo Renmei (AJKF). Kendo zyskało na świecie tak dużą popularność, iż w roku 1970 powstała Międzynarodowa Federacja Kendo (FIK) oraz odbyły pierwsze się mistrzostwa świata. Warto zaznaczyć, że do dzisiaj japońska drużyna tylko raz nie wywalczyła złotego medalu (natomiast indywidualne mistrzostwa jak dotąd zdobywają wyłącznie reprezentanci Japonii).

Europejska Federacja Kendo narodziła się w roku 1969. Pomimo istnienia żelaznej kurtyny już cztery lata później za sprawą Takao Mizushimy kendo pojawiło się w naszym kraju. Do największych sukcesów naszych reprezentantów należy wywalczenie brązowego medalu drużynowego na ME w Amsterdamie w 1989 i zdobycie srebrnego medalu w zawodach drużynowych kobiet na ME w Lizbonie w 2007 r.

Każdy pragnący spróbować swoich sił w kendo powinien wybrać się na trening Warszawskiego Stowarzyszenia Kendo, kiedy to młodzi adepci szermierki doskonalą swoje umiejętności pod okiem pana Arkadiusza Izdebskiego (5 dan), pana Adama Ziółkowskiego (4 dan), pana Leszka Lipeckiego (5 dan) oraz pani Anny Betley (2 dan).

Zapytałem pana Adama, co jest potrzebne, aby rozpocząć naukę kendo, a także jak on sam rozumie drogę miecza.

„Na początek wystarczy zwykła koszulka i spodnie. Koniecznie krótkie. Krótkie spodnie treningowe pomagają instruktorowi w wychwytywaniu ewentualnych błędów i eliminowaniu ich. Praca stóp jest niezwykle istotna dla każdego szermierza. Wg opinii japońskich mistrzów Polacy mają znakomite podstawy. Oczywiście, początki mogą wydawać się bardzo nużące. Nieustanne powtarzanie tych samych form zniechęca część początkujących. Ale przecież bez podstaw nie można opanować bardziej skomplikowanych technik.

Badania naukowe dowiodły, że atakujący doświadczony kendoka uderza w podłoże stopą z siłą równą naciskowi 850 kg. Dlatego nie trudno się dziwić, iż najczęstszym urazem jest pękanie skóry śródstopia. Ponadto występują urazy znane i w innych sztukach walki, a więc naciągnięcia, skręcenia etc. Ale wynikają one najczęściej albo z braku doświadczenia, albo z braku wyobraźni. W trosce o bezpieczeństwo ćwiczących rozpoczynający swoją przygodę z kendo muszą dostarczyć także zaświadczenie lekarskie, niekoniecznie od lekarza sportowego.

Kendo jest sztuką wymagającą samodyscypliny i cierpliwości. W Japonii sport ten jest postrzegany nie tylko jako dyscyplina, ale także jako środek wychowawczy - uczący posłuszeństwa, uczciwości. Niejednokrotnie rodzice wysyłają dzieci na kendo właśnie w celu zapewnienia im twardej szkoły, wzmacniającej oraz uszlachetniającej ducha. Niestety, wraz z popularyzacją kultury zachodniej (w tym choćby piłki nożnej) kendo powoli zanika.

W czasie mojego pobytu w Japonii miałem okazję ćwiczyć w wielu różnych dojo – począwszy od tych z wiekowymi tradycjami, aż po powstałe stosunkowo niedawno. Poznałem wielu niezwykle doświadczonych wojowników, dla których kendo nie jest tylko sztuką walki – jest sposobem bycia.

Najskuteczniejszymi szermierzami Japonii są niewątpliwie policjanci. Ich poświęcenie większej sprawie oraz mordercze cykle szkoleniowe sprawiają, że ich umiejętności znacznie przewyższają posiadaczy stopni mistrzowskich. Proszę sobie zatem wyobrazić na jakim poziomie musi być elitarna gwardia cesarska.

Zainteresowanym trenowaniem kendo mogę powiedzieć jedno: postępy przychodzą z czasem. Sam wciąż uczę się od moich uczniów.”

Treningi Warszawskiego Stowarzyszenia Kendo odbywają się w Gimnazjum nr 49 na ul. Smoczej 19 w poniedziałki, środy i piątki w trzech grupach zaawansowania.

wtorek, 28 stycznia 2014

Kurs 忍び cz. IX



Upowszechnienie się metod obróbki metalu doprowadziło do powstania nowych rodzajów broni. Powszechne dotychczas w użyciu bronie drewniane były stopniowo udoskonalane poprzez dodawanie metalowych elementów. Z czasem rola drewna została ograniczona wyłącznie do materiału składowego rękojeści (metal nie sprawdzał się w tej roli m.in. z racji swoich własności termicznych). Wykwalifikowani rzemieślnicy tworzyli coraz bardziej skomplikowane metalowe narzędzia. Wymagało to śledzenia aktualnych trendów w kręgach zbrojmistrzów i (oczywiście) odpowiedniego treningu. Wojownicy ninja od zawsze słynęli ze swoich niezwykłych zdolności adaptacyjnych, więc bardzo szybko przystosowali się do nowych realiów, tworząc wersje rozwojowe znanych już broni (chodziło o dopasowanie ich własności do określonych potrzeb). Obecnie niemalże każdy styl walki zawiera techniki, formy dedykowane broni białej.

Co kryje się za samą nazwą? Dlaczego broń ta ma być akurat biała? Źródła samej nazwy musimy poszukać w kulturze. Kolory od zarania dziejów człowieka miały pewne (nadane) znaczenie. Biel kojarzy się z czystością (broń wszak powinno się zachowywać w czystości – najlepiej, abyśmy nie musieli kąpać jej we wrażej krwi), męskością (czasami również z niewinnością), świętem (z uwagi na odświętny charakter), odmiennością (albinosy są okazami rzadkimi wśród przedstawicieli swojego gatunku) lub odwrotnością sytuacji (pisząc zazwyczaj coś barwimy). Sądzę, że nazwa została ukuta dla odróżnienia od broni palnej (bazującej na prochu strzelniczym), która niewspółmiernie brudziła (kopciła, czerniła) wszystko wokół. Broń biała w ogólności jest rodzajem broni do walki wręcz (nie nadaje się do ciskania pocisków dzięki energii chemicznej lub mechanicznej). Dawniej stanowiła podstawę uzbrojenia wojsk na całym świecie. Z czasem (niestety) została wyparta przez broń palną (człowiek to istota bardzo wygodna, a strzelca można wyszkolić szybciej, niż szermierza). Obecnie przetrwały wyłącznie jej relikty w postaci broni paradnej (możemy podziwiać ją przy bokach uprzywilejowanej części społeczeństwa),  historycznej (liczne grupy rekonstrukcyjne kultywujące dawne zwyczaje) bądź sportowej (kilka dyscyplin wymaga użycia pewnych rodzajów broni). Służby porządkowe używają pewnych jej rozwinięć w charakterze środków przymusu bezpośredniego (np. znana nam już トンファー). Broń białą możemy podzielić na: obuchową (buława), obuchowo – sieczną (berdysz), kłującą (szpada), kłująco – sieczną (glewia) oraz sieczną (miecz).

Broń biała ma takie same podstawowe cechy, jak broń drewniana (przedłużenie zasięgu działania, wzmocnienie siły uderzenia, wywołanie napadu panicznego strachu). Obecnie najpowszechniej stosowaną odmianą narzędzi mordu jest broń palna (wystrzelenie pocisku zabiera mniej czasu, energii od wyprowadzenia serii skomplikowanych cięć). Broń biała jest rozwiązaniem zdecydowanie bardziej prymitywnym (nieskomplikowana budowa), a więc automatycznie wzbudza mniej cywilizowane emocje w umyśle naszego przeciwnika. Niewątpliwą zaletą jest jej dostępność – odpowiedni przyrząd odnajdziemy zarówno w zacisznym salonie babci, jaki i za więziennymi kratami. Ogranicza nas jedynie nasza własna wyobraźnia. Istnieje multum odmian ostrzy, głowni, grotów (odmienne kształty, waga), ale my (jako kontynuatorzy tradycji ) nie musimy obawiać się tej różnorodności. Szukamy przecież podobieństw, a nie kontrastów. Warto pamiętać, że nigdy nie warto brać pod uwagę rozmiaru oręża – profesjonalista jest w stanie pozbawić życia swój cel nawet przy pomocy niewielkiego (kilkucentymetrowego) ostrza.

Ninja używali szabel (podobnie jak współcześni im samurajowie). Nazywano je różnie: 忍者 (wym. „ninjato”), 忍者 (wym. „ninjaken”) lub (wym. „shinobigatana”). Były one nieporównywalnie niższej jakości, niż samurajskie . Ninja nie oddawali czci swoim szablom (dla nich stanowiły jedynie jedno narzędzie z szerokiego wachlarza dostępnych opcji). Ostrza (służące do kłucia) czerniono specjalną emulsją, aby nie odbijały światła (szczególnie w nocy). 忍者 najczęściej były krótsze od – miały nie krępować ruchów (np. w czasie wspinaczki). Posiadały za to szerokie, wzmacniane rękojeści (współczesna konstrukcja full tang), gdyż czasami musiały służyć za dodatkowy punkt podparcia. Niekiedy bywały wydrążone, a w ich wnętrzu ninja skrywali drobne przedmioty (pieniądze, strzałki, truciznę, wytrychy, zwój linki). Pochwy wykonywano z najtwardszych gatunków drewna. Celowo tworzono je dłuższymi od ostrzy, aby umożliwić skrytobójcy wykorzystanie ich w charakterze dmuchawki, rurki do oddychania. W późniejszym okresie ninja opracowali broń palną stylizowaną na 忍者. Wszystko, aby tylko zaskoczyć przeciwnika.

Nóż (krótszy kuzyn miecza) służy wojownikom cienia do zabijania, a nie do walki (czy pojedynkowania). Powinniśmy kierować się tą zasadą także dzisiaj. Jeśli dochodzi do starcia na noże, winą musimy obarczyć samych siebie (to konsekwencja złego planowania). Dlaczego? Ponieważ nasz wróg nigdy nie powinien dojrzeć ostrza, którym mamy zamiar go dźgnąć. Noże ninja służyły głównie do kłucia. Ich długość bywała różna – wszystko zależało od tego, czego wymagało dane zadanie. Szerokie ostrza umożliwiały kopanie, a wąskie wyważanie zamków. Ciężar powinien pozwolić nam zadać solidne uderzenie (w celu pozbawienia przytomności). Do samoobrony przydadzą się noże o głowni stałej (unikamy tych otwieranych za pomocą sprężyny lub gazu). Nie kupujmy noży survivalowych (zaopatrzonych w piłkę), gdyż mogą one ugrzęznąć między żebrami lub zaplątać się w materiał ubrania, uniemożliwiając nam zadanie kolejnego pchnięcia. Wymyślne rękojeści (zaopatrzone w pierścienie wymagające wsunięcia palców) mogą mieć (w trakcie szamotaniny) podobnie negatywny skutek, jak pistoletowy spust – mogą uwięzić nasze palce (podczas gdy przeciwnik bez trudu może je nam połamać).

Ninja wyróżniali jeszcze jeden podstawowy rodzaj broni białej (oprócz noża, miecza lub szabli). Chodzi o tzw. broń mieszaną. Rozumiano przez to choćby zwykły kij z dołączonym do niego metalowym elementem. Miejsce połączenia tych dwóch części wpływało nie tylko na funkcjonalność powstałego urządzenia, ale także ograniczało liczbę możliwych do wykonania technik. (wym. „kama”) to solidny drewniany trzpień z wmontowanym prostopadłym (lekko) zakrzywionym ostrzem. Ninja lubowali się w niej głównie ze względu na sierpowaty kształt (ułatwiał podrzynanie gardeł, mógł służyć w charakterze kotwiczki wspinaczkowej). Często doczepiano do niej solidny łańcuch z obciążnikiem na końcu, co czyniło z broń łańcuchową – . Popularną praktyką było ukrywanie ostrzy w pozornie niegroźnych przedmiotach (dodatkowy element zaskoczenia): wachlarzach (po wzmocnieniu szkieletu stalowymi prętami można nimi było z powodzeniem przecinać tkanki miękkie lub dźgać), laskach podróżnych (znane są nawet egzemplarze wyrzucające ostrze za pomocą sprężonego powietrza), zwojach (dzięki temu można było przemycić broń za linie wroga) czy pochwach na broń (po pociągnięciu cienkiego drutu następowało wysunięcie się klingi, zaskakując przerażonego przeciwnika).

宮本 jest uznawany w Japonii za najsłynniejszego szermierza wszechczasów. Doczekał się nawet tytułu (wym. „kensei”, tj. „święty miecza”). Znamy dziś opisy jego wielkich zwycięstw nad mistrzami różnych ówczesnych szkół szermierki (napotykał ich w czasie swojej wędrówki po kraju). Ciekawe jest to, że większość odniósł, zachowując się w sposób niehonorowy, tj. spóźniając się na pojedynki, posługując się bronią improwizowaną (m.in. gałęzią, pochwą, wachlarzem, wiosłem, chochlą do zupy). Udało mu się to, gdyż wiele czasu (obok konwencjonalnej praktyki fechtunku) poświęcał na trening カカ術 (wym. „kakashijutsu”, czyli „sztuki lalkarskiej”). Chodzi o umiejętność prowadzenia walki z pomocą niewielkich narzędzi (sztyletów, strzałek, noży). W czasach 宮本 ninja znani byli z mistrzowskiego opanowania tejże sztuki. Owe niewielkie bronie nazywali zbiorczo トンキ (wym. „tonki”). Większość z nich mieściła się w zaciśniętej dłoni. Niewielka długość ostrza nie wpływa na jego skuteczność – 7 cm stali wystarczy, aby spenetrować ciało przeciwnika i uszkodzić newralgiczne narządy. Ninja posługiwali się też 手裏 (wym. „shuriken”, co dosłownie oznacza „ostrze ukryte w dłoni”). Nie były to jednak (jak uczą nas filmy) wyłącznie małe metalowe gwiazdki. Termin 手裏 określa każdy przedmiot, którym możemy cisnąć, dlatego większość z nich przypominała raczej długie szpikulce. Ich ostrza nie musiały być długie – często pokrywano je trucizną, więc wystarczyło tylko zadrasnąć wroga, aby wyłączyć go z działania. 撒き菱 (wym. „makibishi”, czyli „kolczatka”) to rodzaj metalowych jeżyków rozrzucanych za sobą przez uciekających ninja – miały one zatrzymać pogoń, boleśnie raniąc ścigających.

Broń biała wymaga pewnej higieny pracy. Należy wiedzieć, jak i gdzie uderzać, aby zmaksymalizować efekt naszego ciosu. Powinniśmy sięgać po nią wyłącznie w sytuacji kryzysowej, gdyż jej użycie skutkuje zazwyczaj poważnymi obrażeniami napastnika. W obronie własnego życia, zdrowia nie możemy się jednak cofnąć przed żadnym działaniem mogącym nas wybawić z przykrej opresji. 


sobota, 25 stycznia 2014

竹刀, czyli bambusowy miecz



Trudną sztukę szermierki praktykuje się z użyciem prawdziwej (ostrej) broni. Pozwala to przyzwyczaić się ciału do ciężaru broni (stal zachowuje się w walce zupełnie inaczej od innych materiałów), wzmacniając je i rozwijając odpowiednie partie mięśniowe. Takie rozwiązanie ma jednak swoje wady. O ile samotny trening (np. przed lustrem) jest możliwy, to starcie ze sparingpartnerem może skończyć się zbędnymi kontuzjami (chociaż to tylko ćwiczenia). Można było co prawda stosować odpowiedni sprzęt ochronny (hełm, rękawice itd.), ale przecież nie będzie on potrzebny do samej nauki form (na dodatek w prawdziwym życiu nie zawsze można liczyć na możliwość przywdziania takiego ekwipunku). Dlatego już wiele wieków temu fechmistrzowie zaczęli szukać odpowiedniej (bardziej uniwersalnej) broni treningowej, aby z jednej strony uchronić początkujących przed niepotrzebnymi urazami, a z drugiej umożliwić im swobodny trening nawet w starciu bezpośrednim.

Wybór padł oczywiście na drewno. Można było przecież dobrać ciężar (czyli gatunek) drewna do odwzorowywanej broni. Większość ludzi potrafiła je obrabiać, więc nigdy nie było problemów z pozyskaniem nowej broni treningowej (po złamaniu poprzedniej). Oczywiście należało zadbać o wierne odtworzenie kształtu oręża, aby zintensyfikować skuteczność treningu. Jednocześnie najgorszym skutkiem ubocznym było uzyskanie solidnego stłuczenia, co nie wpływało bezpośrednio na późniejszą sprawność (czego nie można powiedzieć o odciętych kończynach). Idea narodziła się niezależnie od siebie w różnych częściach świata, zyskując dużą popularność.

W Japonii od zawsze praktykowano szermierkę z użyciem różnego rodzaju szabli ( nie jest mieczem!). Oczywistą potrzebą było zaprojektowanie broni treningowej umożliwiającej trening w parach, nie narażając jednocześnie ćwiczących na groźne cięcia. Pierwotnie używano (wym. „bokuto”, czyli dosłownie „drewniany miecz”) wykonanych z solidnego drewna. Były one niestety bardzo problematyczne (często łamały kości). Dzisiaj podstawowym narzędziem tego typu jest (wym. „shinai”, co oznacza „bambusowy miecz”). Charakteryzuje się on niezwykłą giętkością (co przypomina nieco zachowanie stalowej szabli).

Prosta obróbka bambusa nie nastręcza problemów przeciętnemu użytkownikowi prostego ostrza (zbędne są tajniki wiedzy ciesielskiej). Do potrzebny jest jednak bambus przetworzony w odpowiedni sposób. Dawniej zajmowali się tym procederem wyłącznie utalentowani rzemieślnicy (nauka wszystkich czynności związanych z prawidłowym pozyskiwaniem zajmuje dziesięć lat). Najlepsi z nich byli w stanie wytworzyć najwyżej trzydzieści sztuk dziennie. Wraz z rozwojem technologicznym produkcja nabrała skali przemysłowej i została przeniesiona do krajów z odpowiednim zasobem surowca oraz taniej siły roboczej (Chiny, Korea, Tajwan). Wzrost liczby importowanych broni spowodował konieczność opracowania pewnych standardów.

Bambus rośnie w większości krajów Azji Południowo – Wschodniej. Ta roślina występuje w ponad 600 gatunkach, ale przecież nie każdy z nich ma odpowiednie właściwości. Najlepiej na nadaje się odmiana phyllostachys bambusoides (bambus olbrzymi). Ma ona szeroki przekrój, jest giętka i łatwa w obróbce. Obwód idealnej łodygi powinien wynosić 18 cm. Z całej długości pędu (dochodzącej do kilku metrów) zaledwie 150 cm nadaje się do przerobu. Bambus nie ma słojów, ale jego włókna rokroczne twardnieją (pod wpływem zimna), co bezpośrednio wpływa na elastyczność (znacząco je zwiększa). W różnych częściach świata bambus ścina się w różnym wieku (zazwyczaj wycince poddawane są trzyletnie pędy). Zazwyczaj odbywa się to na przełomie października oraz listopada (bambus wchłania wtedy mniejszą ilość wody). Idealny pęd powinien być dwukrotnie szerszy na głównym węźle, niż na czubku. Dzisiaj możemy kupić w każdym sklepie z artykułami dedykowanymi sztukom walki. Jaki był jednak jego początek?

Umownie pierwszym twórcą był 上泉伊勢守藤原信綱 (wym. Kamiizumi Ise-no-kami Fujiwara-no-Nobutsuna). Po rozłupaniu pędu owinął otrzymane listewki specjalnie spreparowaną skórą. Początkowo nazywano to 袋竹 (wym. „fukuroshinai”, czyli „bambusowy miecz w futerale”). Adepci stylu 新陰 (wym. „shinkageryū”, co oznacza „nową szkołę cienia”) do dzisiaj używają w czasie treningów właśnie tej starodawnej wersji. Współczesną nam formę zyskał za sprawą Nakanishi Tsugutate na początku XIX w. Długość nadal bywała różna, ale w roku 1956 講武所 (wym. Kobusho, tj. biuro wojskowe rodu Tokugawa) dokonało jej usystematyzowania zakazujących używania dłuższych niż 3 8 (wym. „sun”, dziesięć to jeden), czyli 117 cm.

W porównaniu z ma bardzo skomplikowaną budowę. (wym. „monouchi”, część do zadawania ciosów) powinna stanowić ćwierć długości całego miecza – od 吟中結 (wym. „nakayui”, środkowy rzemień) do 剣先 (wym. „kensen”, sztych). (wym. „tsuka”, rękojeść) okryta jest skórzaną (wym. „tsukagawa”, skórzana osłona rękojeści). (wym. „sakigawa”, skórzana nakładka) łączy cztery listewki wzmocnione dodatkowo na końcu とめが (wym. „tomegane”, metalowa płytka). 吟中結 jest wiązany na (wym. „tsuru”, cięciwa wykonana najczęściej z nylonu lub struny gitarowej) na końcu . 菰野町 (wym. „komono”, skórzany zaczep) służy do wiązania przeciągniętej przez (wym. „tsukahimo”, rzemień wiążący). oplata otwarty koniec i przytrzymuje. (wym. „tsuba”, osłona dłoni) wykonana jest ze skóry albo plastiku, a 鍔止 (wym. „tsubadome”, gumowa nakładka na ) z wytrzymałej materii gumowej. Dodajmy, że umiejętność wiązania, 吟中結 lub linek pokrowca wymaga pewnej praktyki, a sam proces tylko pozornie wydaje się skomplikowany.


Po przecięciu pędu (za pomocą ostrza – maszynowe cięcie uszkadza strukturę wewnętrzną) wzdłuż jego włókien należy wygiąć lekko każdą z otrzymanych listewek. Po wstępnym łupaniu należy pozostawić je na pół roku, aby wyschły w surowym zimowym powietrzu (suszenie na słońcu pozbawia je oleistych soków, a więc sprężystości). Łącznie można wyróżnić dwadzieścia etapów obróbki bambusowego pędu od ścięcia, aż po sprzedaż gotowego produktu. Końcowe struganie wymaga specjalistycznego zestawu pilników oraz hebli.

produkowane są w różnych rozmiarach (37, 38, 39). Dobrze dobrany egzemplarz po ustawieniu go na podłodze powinien sięgać zawodnikowi do połowy piersi. Waga miecza [zależy od rodzaju – występują trzy: dobari (okrągły), chubuto (średni), hosomi (wąski)] musi umożliwiać wykonanie zamachu bez konieczności napinania mięśni. Chcąc ustalić właściwą długość należy uchwycić prawą dłonią poniżej – koniec rękojeści powinien lekko dotykać wewnętrznego zagłębienia łokcia.

W naszym kraju kosztują na tyle dużo, że warto wiedzieć, czym się przy zakupie kierować, aby nie stracić pieniędzy na pozyskaniu bubla. Jeśli listewki są grube, a pomimo to miecz waży niewiele, oznacza to, iż bambus był za młody. Uciskamy każdą z listew po kolei (dobrze wykonane winny się nie uginać, klinować między innymi) – jeśli zauważymy niepoprawne funkcjonowanie, możemy poprawić źle złożony miecz przy pomocy zwykłych narzędzi stolarskich. Powinniśmy szukać lekko czerwonej barwy (jest zdecydowanie bardziej pożądana, niż jasna – zwykłego bambusa), jakiej surowiec nabiera w trakcie utwardzania w dymie (wysokiej temperaturze). Przekrój dobrego odsłania czystą, wyraźną strukturę (dzięki temu można się już spodziewać dużej elastyczności). Sypiący się pył może świadczyć o obecności korników (ostatecznie to broń wykonana z drewna) – dlatego nie kupujemy tych z licznymi małymi otworkami na powierzchni listewek. nie może być za szeroka, nie może się swobodnie suwać po rękojeści, musi być porządnie (czyt. mocno) napięta. Luźne ułożenie oraz 吟中結 mogą spowodować zsunięcie się , co może zaowocować rozszczepieniem się listewek (przy ciosie w głowę mogą one przejść przez kraty hełmu i wbić się w oczy przeciwnika). Ostatecznym testem (po ówczesnych oględzinach w poszukiwaniu pęknięć) jest oparcie końcem o podłogę i dociśnięcie – jeśli odskoczy powyżej kolana, kupujemy. Najlepiej zakupić od razu trzy, cztery sztuki o możliwie podobnym ułożeniu listewek, węzłów (wtedy od razu będziemy dysponować materiałem do naprawy uszkodzonych egzemplarzy). Najlepiej jest dokonać zakupu w sklepie stacjonarnym, gdyż dzięki temu mamy możliwość przeprowadzenia podstawowej weryfikacji jakości. Oczywiście w naszym kraju jest to najczęściej niemożliwe, przez co zostaje nam jedynie sprzedaż wysyłkowa (należy sprawdzić komentarze innych użytkowników).

wymaga opieki i konserwacji (nie tylko z powodu filozoficznego podejścia do broni w stylach dalekowschodnich). Zadbany miecz będzie nam długo służyć. Najlepiej jest go przechowywać w chłodnym miejscu (nie stawiamy pokrowców przy grzejnikach). Średnia żywotność (ściśle zależy od częstotliwości użytkowania) wynosi pół roku (te wykonane z syntetycznych materiałów wytrzymują nawet dwa lata ostrych treningów). Przed pierwszym użyciem należy rozłożyć osprzęt na części i porządnie naoliwić (na rynku dostępne są specjalne smarowidła, ale zwykły olej roślinny także się nada) każdą z listewek (teoretycznie należy powtarzać takową czynność przed każdym użyciem) miękką szmatką. Jeśli na powierzchni pojawią się pęknięcia, należy natychmiast dokonać naprawy (drzazgi mogą poważnie zranić przeciwnika) przy pomocy pilnika bądź zwykłego noża. Zdejmowanie powinno odbywać się przy pomocy odpowiedniego narzędzia (w sytuacjach kryzysowych możemy skorzystać z ogumowanego otwieracza do butelek), aby nie rozciągać skóry. Gdyby jednak stała się zbyt luźna, należy namoczyć skórę, nałożyć na oraz pozostawić do wyschnięcia (koniecznie w chłodnym miejscu).

Prawidłowy sposób trzymania to jedna z elementarnych umiejętności, jakie przyswajają sobie adepci fechtunku japońską szablą. Na początku chwytamy lewą dłonią, zaciskając mocno mały palec na końcu rękojeści. Palec serdeczny, środkowy również mocno ją obejmują (palec wskazujący, kciuk pozostają luźno ułożone). Prawa dłoń chwyta rękojeść nieco wyżej (2 – 4 cm), a jej palce ułożone są w podobny sposób (środkowy palec jest rozluźniony).

W trudnej sztuce opanowania najlepiej skorzystać z porad doświadczonych fechmistrzów w czasie regularnych treningów (szermierka wymaga posiadania pewnej kondycji oraz rozbudowy pewnych partii mięśniowych). Nie polecam do samoobrony – delikatna struktura może zostać zniszczona w czasie szamotaniny, a elastyczność może uniemożliwić skuteczne unieszkodliwienie oponenta. W roli przyrządu obronnego o wiele lepiej sprawdzi się w dobrze dobranym  bawełnianym pokrowcu.