Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 五輪書. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 五輪書. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 lutego 2014

Księga Pięciu Kręgów (recenzja)



Od zawsze upatrywałem w sylwetkach azjatyckich wojowników wzór do naśladowania. Nie chodzi tylko o odpowiednie nastawienie w czasie treningów, ale również o codzienne zachowanie w pracy, szkole. Ludzie z krajów Dalekiego Wschodu od zawsze kierowali się w swoich poczynaniach honorem, kodeksem zasad moralnych. Obecnie, kiedy nie muszą już wywijać bronią na bitewnych polach, zaadaptowali te zasady do nowej rzeczywistości. Praca daje możliwość udowodnienia własnej przydatności, wykazania się na tle innych. Nic dziwnego, że właśnie w Azji po raz pierwszy zanotowano przypadki 過労 (wym. „karōshi”, czyli dosłownie „śmierci z przepracowania”). Nie jest to typowo medyczne określenie danej przypadłości, a jedynie socjomedyczna nazwa zbioru negatywnych skutków ciągłego stresu, wypalenia zawodowego, zmęczenia prowadzących do niechybnej śmierci. Do dzisiaj zanotowano ponad 60 tys. przypadków zgonu z powodu nadmiernego poświęcenia profesji. Co implikuje takie zachowania? Z pewnością są to liczne traktaty filozoficzne, które znajdują zastosowanie w sferze biznesu. Zawarte w nich sentencje zachęcają do wysiłku mającego umożliwić osiągnięcie wyznaczonego wcześniej celu. Taką pracą z pewnością jest 五輪書 autorstwa宮本.

Sam Musashi jest postacią na wpół legendarną. Szczegóły dotyczące jego wczesnego życia są trudne do ustalenia. Szermierz w swoich pracach przyznaje się do pochodzenia z prowincji Harima. Historycy sprzeczają się o rok narodzin najsłynniejszego szermierza w historii Japonii (prawdopodobnie chodzi o rok 1584). Jego pełne imię możemy poznać właśnie na kartach 五輪書: 新免武蔵守藤原玄信 (wym. Shinmen Musashi – no – Kami Fujiwara no Genshin). Jego ojciec był znanym w na Wyspach mistrzem szermierki przy pomocy charakterystycznej broni białej – (wym. „jitte”, co oznacza „dziesięć rąk”). Musashi był jednym z nominalnych zarządców prowincji o tej samej nazwie. Można śmiało stwierdzić, iż jego rodowód czynił go wysoko urodzonym samurajem uprawnionym do posiadania własnego (niemałego zresztą) majątku.

Jego szermiercza kariera rozpoczęła się bardzo wcześnie. Rozpoczął pierwsze treningi pod okiem swojego ojca oraz wuja w wieku 7 lat. Pierwszy prawdziwy pojedynek na śmierć i życie stoczył sześć lat później. Wszystko zaczęło się od przybycia w okolice miejsca zamieszkania Miyamoto samuraja o imieniu Arima Kihei. Podróżował on po kraju, szukając wyzwań lub okazji do doskonalenia swojego rzemiosła. Na ogłoszenie wzywające wszystkich wojowników do walki odpowiedział młody Musashi. Pyszałkowaty samuraj zaakceptował starcie, licząc na łatwe zwycięstwo ośmieszające jedną z bardziej uznanych szkół szermierczych. Wuj w trosce o swojego bratanka błagał Kihei o anulowanie walki. Oczywiście zadufany w sobie osobnik żądał uwłaczającego dla honoru publicznego błagania o litość. Musashi, nie zwracając uwagę na różnicę wieku, zaatakował bezczelnego przeciwnika jedynie przy pomocy drewnianego. Kihei odpowiedział zagrażającym życiu ciosem swojej szabli. Jego młodszy oponent nie przestraszył się, powalając nieuczciwego konkurenta na ziemię. Następnie pozbawił go życia, korzystając jedynie z siły własnych rąk. Całe zdarzenie oczywiście nie było godne pochwały, a młody samuraj musiał udać się na pielgrzymkę dla odpokutowania niehonorowego czynu.

Dwa lata później opuścił rodzinną wioskę, wyruszając w nieznany świat. Kolejne lata upłynęły mu na treningach, walkach. Uczestniczył również w wojnach pomiędzy klanami. W roku 1600 walczył w Armii Zachodu po stronie Toyotomi w szeregach klanu Shinmen (jego ród był z nim skoligacony). Wykazał się walecznością w szturmie na zamek Fushimi, obroną oblężonej twierdzy Gifu oraz w kulminacyjnej bitwie pod Sekigaharą. Pod koniec walk odrzucił stosunki lenne, nie chcąc walczyć z własnym ojcem. Kiedy wojna dobiegła końca, zaszył się na stokach góry Hiko, oddając się medytacji. Musashi na kilka lat znika z kart historii, aby pojawić się ponownie w Kyoto (oczywiście w celu stoczenia serii pojedynków). Zaprezentował swoje mistrzowskie umiejętności przed szogunem, który ochrzcił go mianem Niepokonanego pod Niebiem.  Niestety poważne spory z rodziną Yoshioka (prowadzili bardzo utytułowaną szkołę w ścisłym centrum stolicy) ponownie doprowadziły do niepotrzebnych zgonów. Zabił w pojedynkach dwóch najstarszych przedstawicieli tegoż rodu (spóźniając się na każdy z nich – to była jego swoista wizytówka). Najmłodszy ze spadkobierców, 12 – letni Matashichiro, poprzysiągł pomstę na Musashim, organizując zasadzkę pod pretekstem wzywania (rozkazał swoim podwładnym zbrojnym w łuki, muszkiety  ukrycie się w zaroślach), aby zgładzić mordercę ojca oraz brata. Musashi z właściwą sobie klasą bez trudu pozbawił życia wroga, a także wyszedł bez szwanku ze starcia z tuzinami przeciwników.

Po zniszczeniu szkoły Yoshioka udał się na 武者修 (wym. „musha shugyo”, „pielgrzymkę wojownika”). W walce zazwyczaj nie korzystał z ostrej broni. Preferował drewniany sprzęt treningowy, co i tak kończyło się śmiercią oponentów (jednocześnie świadczyło o jego wirtuozerii). Powszechnie przypisuje się Musashiemu zwycięstwa nad ponad setką wrogów (chodzi jedynie o oficjalne wyzwania). Pod koniec życia osiedlił się na zamku Kumamoto, gdzie nauczał szermierki synów lorda Hosokawa. W wyniku pogarszającego się zdrowia postanowił zaszyć się w odludnej jaskini nad brzegiem morza, aby skupić się na spisaniu swoich spostrzeżeń dotyczących życia szermierza. Zmarł prawdopodobnie na skutek raka płuc. Zgodnie z relacjami jego uczniów odszedł z uśmiechem na ustach, wcześniej ubierając się w swój samurajski rynsztunek (zupełnie jakby przeczuwał zbliżający się koniec). Odszedł w czasie raczenia się zieloną herbatą.

五輪書 tylko pozornie traktuje o sztuce szermierki japońską szablą. Porusza również tematykę sztuk walki, ale jej treść jest bardzo uniwersalna, znajdując odniesienie w wielu różnych dziedzinach życia. Autor zwraca uwagę na często pomijane szczegóły życia prawdziwego wojownika w oparciu o własne doświadczenia. Musashi opisał swoją własną sztukę walki dwoma mieczami (rewolucyjną w tamtych czasach). Jednocześnie możemy napotkać opisy jego wspaniałych zwycięstw (czasami odnoszonych przy pomocy zwykłych narzędzi pokroju chochli, wiosła). Książka została podzielona na kilka części składowych:

1)      Księgę Ziemi (zawiera podstawy teorii nauczanej w szkole Musashiego; praktyczne wskazówki umożliwią najpilniejszym uczniom pokonanie nawet przytłaczającego liczebnie wroga; opisane sytuacje warunkują użycie konkretnej broni w zależności od aktualnej sytuacji)
2)      Księgę Wody (skupia się na życiu wewnętrznym szermierza, opisując wymaganą giętkość umysłu na drodze do osiągnięcia mistrzostwa; podstawą walki nie są umiejętności fizyczne, a nastawienie oraz hart ducha – opanowanie, spokój, samokontrolę)
3)      Księgę Ognia (zawiera listę konkretnych technik zapewniających przewagę w czasie ostrego starcia; Musashi już za życia znany był z bardzo niekonwencjonalnego podejścia – liczył się dla niego przede wszystkim wynik pojedynku, chociaż nigdy nie zapomniał o honorze)
4)      Księgę Wiatru (autor zdradza tajemnice swojego sukcesu, zdradzając sekrety nie tylko swojej szkoły, ale również innych, z którymi zetknął się w czasie swoich podróży; stara się uświadomić czytelnikowi istotę planowania oraz posiadania alternatywnego wyjścia w każdej sytuacji)
5)      Księgę Pustki (najbardziej filozoficzny fragment z bardzo widocznymi wpływami buddyzmu; wiele ezoterycznych wskazówek ma pokazać uczniom ogrom świata, którego poznanie powinno być ich celem; Musashi nie rozróżnia pojęcia dobra i zła w walce – każda śmierć jest czynem zbrodniczym)

Przez wiele lat ukazało się wiele tłumaczeń na język angielski. Oczywiście kolejne translacje odbiły się znacząco na przekazie pierwotnego zamysłu japońskiego szermierza. Często sprowadza się je jedynie do trywialnego podręcznika zmyślnego biznesmena. Z prac Musashiego korzystają również trenerzy personalni. Przez wiele lat mieszkańcy Polski nie mogli się doczekać zadowalającego przekładu (dostępne na naszym rynku prace były obrazoburczą trawestacją anglojęzycznych wersji). Na szczęście wszystko zmieniło się za sprawą naszego rodzimego wydawnictwa Diamond Books, które postanowiło przetłumaczyć na język polski oryginalny tekst japoński (zapisany nieco archaicznym językiem). Praca przyniosła wymierne korzyści w postaci bardzo interesującej publikacji zadowalającej zagorzałych miłośników japońskich sztuk walki. Polskie wydanie zaopatrzono także w obszerną biografię autora oraz swoisty dekalog idealnego wojownika (Musashi stworzył go podczas dobrowolnego pobytu w swojej nadmorskiej samotni).

Komu warto polecić 五輪書? Moim zdaniem każdemu, kto pragnie spojrzeć na codzienne życie z innej perspektywy. Czytając dzieło Musashiego poznajemy w bardzo przystępny sposób myśli kogoś sprzed prawie 500 lat. Zdumiewające jest to, jak wiele z jego uwag ma zastosowanie w XXI w. Ostatecznie ludzka psychika nie uległa znaczącym przekształceniom – nadal cenimy sobie własną godność, chociaż coraz częściej gotowi jesteśmy ją spieniężyć. 五輪書 doradza zachowywanie własnego zdania w każdej sytuacji, gdyż wierność sobie zapewni nam szacunek otoczenia. Gorąco zachęcam do lektury wszystkim ludziom, których praca wiąże się z codziennymi kontaktami międzyludzkimi. Wielu najskuteczniejszych maklerów pracujących na nowojorskiej giełdzie wymienia dzieło Musashiego na szycie listy książek inspirujących ich w pracy.


czwartek, 16 stycznia 2014

Kurs 忍び cz. IV



Ludzkie ciało składa się z wielu elementów. Większość z nich stanowi doskonały cel ataku, wywołując nagły spazm paraliżującego bólu wyłączający świadomość atakowanego. Jeśli chcemy skutecznie atakować, musimy potrafić analizować stale zmieniającą się sytuację, celując w aktualnie dostępne słabe punkty. Ocena skuteczności naszego działania również jest istotna, pomagając trafiać tam, gdzie wroga zaboli najbardziej.


A.  głowa (poważne uszkodzenie głowy wyłącza oponenta z walki na dobre)
B.  oczy (większość ludzi instynktownie uchyla się przed ciosem mierzącym w okolicę oczodołów; skuteczny atak, np. z użyciem płynu, pyłu, czasowo bądź trwale oślepia przeciwnika)
C. nos (silny cios w przegrodę nosową wywołuje u przeciwnika dezorientację; utrudnienie oddychania, np. gazem, działa na naszą korzyść)
D.  uszy (ciosy otwartą dłonią skierowane w uszy są potencjalnie niebezpieczne – mogą nawet zabić; głośny dźwięk, np. petarda, ogłusza przeciwnika; wbita w uszy broń o ostrych końcach może nawet dosięgnąć mózgu)
E.  usta (utrata zęba wytrąca przeciwnika z równowagi, a krew z pękniętej wargi może spowodować zadławienie się wroga)
F.  skroń (cios w tę część może pozbawić wroga przytomności, a nawet życia)
G. gardło (potencjalnie niebezpieczne z racji utrudnienia oddychania)
H. szyja (ta część jest wrażliwa na ciosy; uszkodzenie może wywołać utratę przytomności lub zgon)
I. obojczyk (zmiażdżenie obojczyka może spowodować przemieszczenie się odłamków kostnych i przecięcie tętnic)
J.  splot słoneczny (utrudnienie oddychania, dezorientacja)
K. żebra (żebra, płuca, serce, wątroba, żołądek, śledziona)
L.       pacha (celny cios unieruchomi całą rękę)
M.    łokieć (uszkodzenie ograniczy ruchomość ręki)
N.     nadgarstki (wysoce wrażliwe na skręcenia)
O.  dłonie (wyłamywanie, wykręcanie palców może posłużyć do obezwładnienia przeciwnika)
P.      krocze (podatne na jakiegokolwiek ciosy)
Q. kolana (uszkodzenie stawu uniemożliwi zachowanie wyprostowanej sylwetki i utrudni poruszanie się)
R.      golenie (są podatne na niskie kopnięcia)
S.    kostki (mocny cios unieruchomi całą stopę)
T.   stopy (mocne stąpnięcie lub uderzenie może złamać delikatne kości śródstopia)



A.      uszy
B. podstawa czaszki (cios w miejsce połączenia czaszki z kręgosłupem jest potencjalnie śmiertelny; miejsce to jest też podatne na tzw. „skręcenie karku” – jeśli poszkodowanemu nie zostanie udzielona natychmiastowa pomoc, umrze)
C. siódmy krąg szyjny (silny cios sparaliżuje przeciwnika)
D. kręgosłup (potężny cios na całej długości kręgosłupa wywołuje ostry ból oraz może wywołać paraliż ciała poniżej miejsca uderzenia)
E.  nerki (uderzenie wywołuje przenikliwy ostry ból, trudności z oddychaniem, poważne uszkodzenia wewnętrzne)
F. krocze (ciosy i kopnięcia zadane od tytułu wywołują utratę równowagi, unieruchamiając oponenta)
G. kolana (zdecydowany cios w tylną część kolana wytrąci przeciwnika z równowagi)
H.   dolna część kończyny (możliwa utrata równowagi)

Istnieje oczywiście znacznie więcej miejsc wartych zaatakowania (np. włosy, podbródek, brodawki sutkowe). Kolejność ataków zależy wyłącznie od naszej inwencji i dostępności określonego celu. W sprzyjających warunkach używamy do zdobycia przewagi wszystkich części ciała, np. gryząc przeciwnika lub rozdzierając skórę paznokciami. Kiedy walczymy musimy skupić się na trzech sprawach:

·   dostępnej broni (tradycyjnej, a także wszystkich przedmiotach mogących ją zastąpić, czyli tzw. improwizowanych)
·     możliwości zadania określonych ciosów (uderzeń, pchnięć, duszenia, kopnięć itp.)
· szansie na obalenie przeciwnika (walka w parterze stwarza wiele możliwość unieruchomienia stawów, niwelując różnicę wzrostu lub siły)

Atakować możemy całym ciałem (szarżując na wroga w celu obalenia) lub poszczególnymi częściami. Najczęściej korzysta się z pomocy dłoni, nadgarstków, przedramion, łokci, barków, głowy, bioder, kolan, goleni lub stóp.

Nasze ręce stanowią pierwszą broń w arsenale. W różnych stylach walki możemy odnaleźć różne specyficzne ułożenia dłoni, nadgarstków (część ma za zadanie zintensyfikować siłę uderzenia lub przestraszyć laika, a część jest elementem tradycji). Liczba gestów bojowych jest imponująca i nie powinniśmy przejmować się ich różnorodnością (dłoń otwarta, dłoń zamknięta lub dłoń szponiasta). Warto jednak poznać podstawy. 

Kiedy zadajemy cios zamkniętą pięścią (bokserską, dwoma lub pojedynczym kłykciem), starajmy się mocno ją zacisnąć (półotwarta pięść naraża nas na uszkodzenia palców). Zamkniętymi pięściami możemy wyprowadzać ciosy proste w różnych płaszczyznach lub po łukach. Odrobina praktyki umożliwi nam zadawanie ciosów odwróconą pięścią (element dezorientujący). Możemy też skutecznie miażdżyć tkanki miękkie lub kości (tzw. „pięść młot”). Istnieje także wiele określonych ułożeń palców, kłykci nadających pięści nowych właściwości bojowych (np. zmniejszenie powierzchni nacisku do atakowania małych celów).

Usztywniona otwarta dłoń zastąpi nam nóź (pchnięcie palcami), a nawet miecz [ciosy (wym. „shuto”, czyli kantem dłoni)]. Generalną zasadą jest stosować ciosy otwartą dłonią wtedy, kiedy chcemy zaatakować miejsca niedostępne dla zaciśniętych pięści (oczy, gardło, krocze, pachy). Ciosy z powodzeniem uszkodzą kości (żebra, czaszkę, kości długie). Można także uderzać podstawą dłoni lub zewnętrzna stroną.

Dłoń szponiasta (m.in. „łapa tygrysa”, „smocza dłoń”, „szpony orła”) wywodzi się ze starochińskich odmian (wym. „gongfu”) wzorowanych na zwierzęcych kończynach. Poza zmyleniem przeciwnika i oczywistym uderzeniem mają także na celu rozerwania tkanek miękkich (skóra, oczy, gardło, ścięgna, jądra), aby zwiększyć ilość zadawanych obrażeń. Ciosy takie są wyprowadzane często po łuku oraz w ramach długiej kombinacji uderzeń (często poprzedzają je markowane ruchy odwracające uwagę lub odsłaniające wrażliwe miejsca).

Do walki możemy wykorzystać również nadgarstki. W tradycyjnym 白鶴 (wym. „bái hè quán”, czyli dosłownie „stylu Południowego Białego Żurawia”) nadgarstki wykorzystuje się nie tylko do blokowania. Bardzo skuteczny jest cios zewnętrznym krańcem („głowa żurawia”).

Przedramiona z zasady stosowane są do duszenia wroga. Istnieją jednak wyjątki. ठग्गी (wym. „thagi”) to określenie stosowane do określenia świetnie zorganizowanej grupy profesjonalnych zabójców działających na terenie Indii od roku 1356 do ok. 1830 r. (rozbicie przez brytyjski korpus ekspedycyjny). Thagowie stworzyli nowatorski system walki oparty właśnie na zadawaniu ciosów przedramionami.

Łokcie doskonale sprawdzą się do nagłych gwałtownych ciosów ukierunkowanych na łamanie kości lub osłabianie tkanek miękkich. Należy jednak pamiętać, że wyprowadzając atak łokciem odsłaniamy bardzo wrażliwy nerw łokciowy. Poza tym musimy podejść bardzo blisko.

Ramiona mogą nam posłużyć do przewracania przeciwnika i uderzenia w duże grupy mięśniowe. W 五輪 (wym. „Gorin – no Sho”, co oznacza „Księgę Pięciu Kręgów”) 宮本武 (wym. „Miyamoto Musashi”) zdradza, jak uśmiercić wroga za pomocą ciosu ramieniem.

Głowa stanowi nasze centrum dowodzenia, ale także ona może wybawić nas z opresji. Dzięki gwałtownemu wyrzuceniu głowy w tył oswobodzimy się z uchwytu wroga, łamiąc mu nos przy pomocy potylicy. Jeśli znajdziemy się w klinczu w starciu twarzą w twarz, uderzenie głową może przełamać impas. Ważne jest to, aby uderzać czołem (najlepiej celując w nos). 

Pamiętajmy, że ciosy rękoma powinniśmy wykonywać w połączeniu z dynamicznym poruszaniem się. Kiedy uderzamy pięścią, powinniśmy połączyć nasz atak z równoczesnym kopnięciem (taktyka skorpiona). Wojownicy ninja często stosowali tzw. „atak węża” (tak nazywał go już ) – atakujący wąż potrafi uderzyć ofiarę ogonem wyłącznie po to, aby wbić zęby jadowe w upatrzone wcześniej miejsce.