Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nunchaku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nunchaku. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 lutego 2014

Zbrojownia cz. I, czyli nunchaku



ヌンチャ jest jedną z niewielu azjatyckich broni pojawiających się regularnie na wielkim ekranie. Popularnością dorównuje nawet klasycznym metalowym gwiazdkom wojowników ninja. Pozornie prosta konstrukcja w rękach doświadczonego wojownika staje się niemożliwą do przejścia zaporą i bardzo groźną bronią ofensywną. Oczywiście potrzeba dużo czasu, aby wyrobić u siebie odpowiednie odruchy, a także by uodpornić się na ból, którego nie unikniemy w czasie użytkowania ヌンチャ. Osobiście mogę poświadczyć, że warto przebyć wyboistą ścieżkę do mistrzowskiego opanowania tego oręża. Uczy ona charakteru, koncentracji, wytrwałości – cechy te są bardzo pożądane we współczesnym świecie, a przy okazji pomogą nam obronić się w sytuacji zagrożenia.

ヌンチャ funkcjonuje w kilku językach. Pochodzenie broni nie zostało potwierdzone, więc oprócz zapisu japońskiego możemy odnaleźć południowochiński zapis 兩節棍 (wym. „liǎng jié gùn”) oznaczający typ dwuczęściowego kostura podróżnego. W języku angielskim popularne są dwie formy: „nunchaku” oraz „nunchuks” (druga wersja przyjęła się w nazwie kontrolera do popularnej konsoli firmy Nintendo). Pierwsza odmiana została zaadaptowana przez nasze ustawodawstwo w roli nazwy narzędzia.

Wiele nacji przypisuje sobie obecnie zasługę wynalezienia nunchaku. Zgodnie ze starymi chińskimi podaniami ludowymi, na pomysł stworzenia takiej broni wpadli chłopi z południowowschodnich prowincji (miałaby być to wersja rozwojowa używanych tam lasek podróżnych bądź przyrządów pomocnych przy młóceniu ryżu, soi). Na Okinawie nunchaku miało ewoluować z tradycyjnego bata do poganiania bydła lub kołatki używanej w czasie obrzędów religijnych (czasami wykorzystywali je też strażnicy w czasie nocnych obchodów, ostrzegając stukotaniem mieszkańców przed pożarami albo innymi niebezpieczeństwami). W czasie licznych chłopskich powstań nauka sztuk walki była zastrzeżona wyłącznie dla rządzącej arystokracji i służącym im niżej urodzonym. Naturalnie uprawiającym rolę zabraniano praktykowania samoobrony z wykorzystaniem broni ostrej, co miało doprowadzić do powstania wielu nieortodoksyjnych broni (w tym także nunchaku). Oczywiście pierwotnie nie miały one służyć krwawym rewoltom przeciwko panom, a jedynie do obrony przed chciwymi, okrutnymi poborcami podatkowymi czy zbójcami (ciężko niekiedy odróżnić te dwie grupy, nieprawdaż?). Z czasem narodziło się wiele tradycyjnych form posługiwania się nimi (wiele z nich przetrwało do dnia dzisiejszego). Niezależnie od swojego pochodzenia nunchaku nie cieszyło się dużym powodzeniem, ponieważ większość wojowników nosiło solidne pancerze ochronne, a dzierżona przez nich broń bitewna (np. ) z łatwością przełamywała (czyt. miażdżyła) własności obronne ヌンチャ.

Konstrukcja urządzenia nie jest przesadnie skomplikowana. Nunchaku składa się zazwyczaj z dwóch solidnych sekcji uderzeniowych połączonych (wym. „himo”, „sznurem”) lub (wym. „kusari”, „łańcuchem”), chociaż istnieją modele o bardziej złożonej budowie. W Chinach sekcja uderzająca nazywaną jest 龍棍 (wym. „long gun”, czyli „smoczą pałką”), a ta służąca jako uchwyt 陽棍 (wym. „yang gun”, tj. „słoneczną pałką”). Chińskie typy miały okrągły przekrój (nie powodował on odcisków, otarć). Z kolei nunchaku z Okinawy obrabiano, nadając im oktagonalny kształt (miało to potęgować siłę uderzenia). 



Idealna długość każdej z sekcji powinna umożliwić osłonienie przedramienia przed opadającym ciosem, jeśli chwycilibyśmy ją u nasady. Zazwyczaj obie części są tej samej długości, ale znaleziono też okazy asymetryczne. Jak długi powinien być segment łączący? Najlepiej, gdyby umożliwiał on zawieszenie broni w poprzek otwartej dłoni tak, by obie sekcje swobodnie zwisały. W celu zachowania odpowiedniej kontroli należało włożyć sporo pracy w odpowiednie zbalansowanie obu końców (środek ciężkości każdego z nich powinien być maksymalnie przeniesiony ku zewnętrznemu krańcowi). Tańsze wersje zazwyczaj nie są w ogóle wyważone, co odbija się nie tylko na skuteczności treningu z ich udziałem, ale także na bezpieczeństwie ćwiczącego.

Dawniej nunchaku wykonywano z mocnych, ale i elastycznych gatunków drewna (dąb, nieśplik japoński). Początkowo konserwowano surowiec w błocie przez kilka lat, aby pozbawione tlenu środowisko oraz odpowiednia kwasowość wody zabezpieczyły drewno przed procesami gnilnymi, utwardzając je jednocześnie. Liny przędzono z końskiego włosia. Na koniec pałki szlifowano piaskiem, oliwiono specjalną mieszanką, po czym pozostawiano na kilka tygodni, by warstwa pierwotnego lakieru właściwie stwardniała. Czasami malowano je, korzystając z tradycyjnych wzorów. Wersje treningowe były często pozbawione uchwytów, a przy tym znacznie cięższe od swoich bojowych krewnych. Nowoczesne wersje wykonuje się z wielu różnych materiałów (m.in. z drewna, metali, plastyku, włókna szklanego) – do produkcji nadaje się każdy surowiec o stosownej twardości. Treningowe nunchaku pokrywa się specjalną pianką, aby zminimalizować stłuczenia w czasie treningu. WNA (ang. World Nunchaku Association) zaleca własną czarno – żółtą wersję ze styropianu (zadbano o odpowiednie wyważenie). Pałki łączy się liną bądź metalowym (najczęściej aluminiowym) łańcuchem mocowanym na łożyskowanych końcach. 

Wykształciło się kilka specyficznych odmian nunchaku sportowych: bleeder (każda z pałek posiada wmontowane podobne do żyletek ostrza w połowie swojej długości), sharper (wersja nabijana gwoździkami; razem z bleeder są bronią podstawową we francuskim systemie nunchaku de combat), glowchucks (pałki pomalowane są fluorescencyjną farbą lub oklejone świecącą w ciemnościach taśmą), penchaku (bardzo lekka wersja pokazowa kształtem przypominająca krzywe Lissajous), speedcord (kolejna ultralekka odmiana przeznaczona do wystąpień artystycznych; bywa wyposażona w diody LED uatrakcyjniające pokaz). W konkurencjach sportowych unika się nunchaku zaopatrzonych w ostrza na końcach bądź składanych teleskopowo.

ヌンチャ wykorzystywane jest najczęściej w tradycyjnych stylach z Okinawy (kobudo, karate), ale ostatnio zyskało popularność w filipińskim Tabak – Toyok (zwanym też eskrimą) oraz koreańskim hapkido. W karate nunchaku wykorzystuje się głównie do form pokazowych (blokowanie, łapanie). Filipińczycy dodają do tego system pchnięć zadawanych pałkami, a Koreańczycy łączą ze sobą elementy defensywne i ofensywne. Oprócz lokalnie występujących styli (broń jest doskonałym narzędziem treningowym niewymagającym dużych przestrzeni) możemy wspomnieć o popularniejszych odmianach: Mouhebong Taekwondo (połączenie koreańskiego podejścia do nunchaku z eksplozywnymi kopnięciami taekwondo), Nunch – Boks (synteza boksu z kopnięciami oraz oczywiście nunchaku), nunchaku en savate (zawiera w sobie ciosy charakterystyczne dla francuskiego savate, a także techniki operowania ヌンチャ).

Wielu młodych ludzi uprawia odmianę sportu indywidualnego ukrywającego się pod nazwą Freestyle nunchaku. To świeży i stosunkowo młody styl pokazowy, wykorzystujący nunchaku w charakterze wizualnego środka wyrazu. Dzięki dostępności Internetu wielu początkujących może doskonalić swoje umiejętności bez konieczności wychodzenia z domu lub uczęszczania na zajęcia. WNA organizuje międzynarodowe zawody w tej dyscyplinie.

Od 1980 r. powstawało wiele małych stowarzyszeń zrzeszających miłośników nunchaku. Liczba stale rosła, co wymagało powołania do życia organizacji o skali krajowej, światowej w celu określenia norm dopuszczających użycie tej broni w sportach kontaktowych. Obecnie preferuje się pojedynki semi  - contact, w których wiele ciosów zostało zakazanych. Oczywiście organizuje się także starcia w pełnym zwarciu, ale z uwagi na liczne nokauty nie praktykuje się ich często. Warto wspomnieć o WNA założonej przez Milco Lambrechta w 1996 r. Stowarzyszenie to wprowadziło obowiązek noszenia hełmów ochronnych, wprowadzając własny system pasów (poziom określały belki, a nie same pasy). Walki sygnowane przez WNA trwają 2 min. – sędziowie zwracają szczególną uwagę na technikę zawodników (wynik starca nie jest najważniejszy). Nieco wcześniej (1992 r.) podobna organizacja powstała we Francji. FINCA (Fédération Internationale de Nunchaku de Combat et Artistique) znana jest ze swoich brutalnych zasad (brak sprzętu ochronnego, walki nie są przerywane). W 2003 r. swojej organizacji doczekała się Ameryka Północna (NANA – North American Nunchaku Association). Daniel Althaus założył w 2006 r. International Techno Nunchaku Association (ITNA), skupiającą się wyłącznie na technice w trakcie dwóch dwuminutowych starć składających się na pełnoprawną walkę (tu również nie przerywa się pojedynków).

Sporną kwestią jest legalność nunchaku. Małe rozmiary w połączeniu ze straszliwymi skutkami uderzeń czynią z niego idealną broń kryminalistów (łatwo ją schować pod ubraniem). Samo posiadanie jest zabronione obecnie w Chile, Hiszpanii, Kanadzie, Niemczech (od kwietnia 2006 r., kiedy uznano je za broń umożliwiającą uduszenie drugiej osoby), Norwegii, Polsce i Rosji. W Wielkiej Brytanii osoby poniżej 18. roku życia nie mogą kupować, ani posiadać nunchaku (z uwagi na liczne nadużycia część prokuratorów angielskich klasyfikuje przypadki użycia w charakterze napaści z wykorzystaniem zabronionej broni). W Hong Kongu nie można wytwarzać egzemplarzy składających się z metalowych bądź drewnianych pałek połączonych łańcuchem (można jednak wyrobić licencję na jedną sztukę do celów sportowych). W większości prowincji chińskich posiadanie bojowych nunchaku jest dopuszczalne przez prawo. W Australii wszystko uzależnione jest od praw stanowych (np. w Nowej Południowej Walii jakakolwiek wersja wymaga specjalnego zezwolenia). Podobnie rzecz ma się w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej (posiadanie nunchaku zakazane jest w Arizonie, Kalifornii, Massachusetts, Nowym Jorku). Warto mieć na uwadze przepisy prawne innych państw, jeśli planujemy podróżować z naszym sprzętem do treningu sztuk walki.

Nas interesuje jednak najbardziej, co grozi nam w naszym pięknym kraju za posiadanie ヌンチャ. Ktoś wybitnie inteligentny wciągnął to niewinne urządzenie na listę zabronionych broni białych (obok ukrytych ostrzy czy kastetów). Za posiadanie takowej można otrzymać karę aresztu (najkrótszy trwa pięć dni) lub grzywny (od 20 zł do 5 tys. zł). Definicja wprowadzona przez Ministerstwo Sprawiedliwości obejmuje zakazem nie tylko całość, ale także poszczególne elementy (w Polsce nie można posiadać części składowych zabronionej broni). Ustawodawstwo nie przewiduje niestety innego (czyt. pokojowego) zastosowania dla nunchaku poza walką. Najczęściej przezorny policjant po prostu odbierze nam niebezpieczne narzędzie, chociaż czasami sprawa (dla zasady) kierowana jest do sądu. Prawdziwe kłopoty zaczynają się w momencie wyciągnięcia nunchaku w sytuacji zagrożenia – za samo śmignięcie komuś przed nosem możemy skończyć przed obliczem sędziego. Chałupnicze wytwarzanie własnego oręża również jest zakazane (traktowane jest jako produkcję broni). Niektóre komisariaty policji, wychodząc naprzeciw potrzebom społeczeństwa (tak, to się zdarza), wystawiają specjalne pozwolenia na nunchaku do celów sportowych lub pokazowych (oczywiście za stosowną opłatą i na podstawie odpowiednich badań lekarskich).

Trening możemy rozpocząć od kręcenia ósemek, podstawowego przełożenia za barkiem, odbić od barków lub bioder (nie ma w tym żadnej wiedzy tajemnej – potrzeba jest praktyka). Dopiero po opanowaniu podstaw możemy myśleć o bardziej zaawansowanych technikach (w dwa tygodnie nie da się przyswoić podstaw tej broni w należytym stopniu). Dopóki nie osiągnie się poziomu średniozaawansowanego, musimy liczyć się z bólem towarzyszącym niektórym technikom (sztuki walki nie są dla ludzi wrażliwych). Warto zadbać o odpowiedni sprzęt treningowy – nasze pierwsze nunchaku powinno być wykonane z solidnego materiału o odpowiednim ciężarze (nie powinniśmy zaczynać od zbyt ciężkich pałek). Łożyskowane połączenia zapewniają (moim zdaniem) znacznie większy komfort machania. Pamiętajmy o jednym – to nie jest sport dla wszystkich. Dlaczego? Bo jest bolesny.

Zanim opanujemy sztukę ヌンチャ, musimy przejść przez miesiące niezwykle bolesnego i żmudnego treningu. Chociaż sport ten nie wymaga specjalnej kondycji, sprawności, zdolności manualnych, to nie obędzie się jednak bez wzmacniania. Warto od razu ćwiczyć twardymi pałkami, gdyż mają one jedną ważną cechę – twardym drewnem nie jesteśmy w stanie kilkaset razy wykonać złego ciosu – nie pozwoli nam na to ból. Najbardziej bolesne są uderzenia w krocze, ale na szczęście w tej sztuce potrzeba wyjątkowego braku umiejętności, aby je wykonać. Rzadko też uderzymy się w głowę (wyłącznie w początkowej fazie przy wciąż niskiej prędkości kręcenia). Bardzo musimy natomiast uważać na kolana, łokcie (są nie tylko wrażliwe na ciosy, ale kontuzje tych części ciała mogą ciągnąc się latami). Jak w przypadku większości broni białych nunchaku również jest bardzo niemiłą niespodzianką dla nadgarstków, palców (najlepiej wolną rękę trzymać blisko ciała tak, by nie przeszkadzała w operowaniu orężem). Przy przełożeniach przez bark na uderzenia poważnie narażone są żebra. Powszechne są odciski (jeśli nasze dłonie nie są przyzwyczajone do ciężkiej pracy) oraz otarcia (najlepiej nie ćwiczyć nago, wybierając stroje mocno przyległe do ciała). Pamiętajmy też o wyborze odpowiedniego do ćwiczeń miejsca – nasze otoczenie może mocno ucierpieć w czasie ćwiczeń.

ヌンチャ jest jedną z ciekawszych broni egzotycznych. Trudności związane z jej opanowaniem, pozyskaniem ustępują korzyściom płynącym z pozornie niegroźnego połączenia drewna i liny. Warto pocierpieć dla cudownego efektu końcowego.


poniedziałek, 3 lutego 2014

Kurs 忍び cz. XI



Moim ulubionym rodzajem broni jest tzw. broń giętka (czasami nazywana miękką lub łańcuchową). Czy chodzi o miecz wykonany z miękkiego metalu, który chybocze na boki przy każdym ruchu? Nie. Czy zdarzyło się Wam kiedyś chłosnąć kogoś mokrym ręcznikiem? Czy wczuwaliście się w doktora Indianę Jonesa, strzelając z bicza? Jeśli tak, to jesteście już nieświadomymi użytkownikami broni giętkiej. Przedstawicieli tejże grupy jest znacznie więcej (czasami sami nie zdajemy sobie sprawy z ich przynależności). Oręż taki jest szeroko rozpowszechniony na całym świecie – jego narodziny możemy wiązać z narodzinami sztuki powroźniczej. Kiedy tylko człowiek wynalazł sznur (początkowo wykonany z włókien roślinnych), szukał dla niego różnych dodatkowych zastosowań (oprócz krępowania, łączenia, wiązania). Czym charakteryzuje się taka broń?

Na pewno musimy szczególnie wyróżnić jej elastyczność. Oręż miękki dedykowany jest elementowi wody – wykorzystuje on zdolność do dostosowywania się do określonych warunków (podobnie jak woda przyjmująca kształt naczynia). Wojownicy ninja znani byli nie tylko z giętkości fizycznej (chodzi o odpowiedni poziom sprężystości ciała), ale i umysłowej (nie ograniczali swoich poglądów jakimikolwiek zasadami – liczyła się jedynie skuteczność). Przygodę ze sztukami walki w ogólności możemy podzielić na sześć etapów: naukę siły (wzmacniamy nasze ciała, aby zadawać mocne ciosy), rozciąganie (uzyskujemy giętkość fizyczną), naukę prędkości (nadajemy naszym ciosom niezwykłej prędkości, aby wyprzedzić przeciwnika, uderzając w momencie jego odsłonięcia), wyrobienie odpowiedniej postawy (uczymy się stać mocno na ziemi), opanowanie techniki (uczymy się określonych kopnięć, uderzeń) oraz improwizację. Ten ostatni etap osiągamy, dochodząc do mistrzostwa w danym stylu. Od momentu jego przejścia nasze ruchy nie będą jedynie dowodem naszych niesamowitych umiejętności – staną się wyrazem sztuki (czyt. artyzmu).

Głównym elementem składowym broni giętkiej jest lina lub łańcuch. To właśnie one nadają broni tej niezwykłej elastyczności, potrafiącej zaskoczyć nawet doświadczonego wojownika. Do tego (w zależności od indywidualnych potrzeb) możemy dodać drewniany bądź metalowy uchwyt. Cała idea opiera się na pozornie niemożliwym do przewidzenia torze lotu atakującego końca. Wojownicy ninja przed rozpoczęciem treningu z takim ekwipunkiem musieli poznać fundamentalne prawa fizyki. Na początku należało zrozumieć ideę odbicia – przy uderzeniu każda broń odskakuje w stronę przeciwną do zwrotu ataku (zjawisko to nazywamy potocznie odrzutem). Elementy giętkie reagują zupełnie inaczej od solidnych kęsów stali czy drewnianych pałek. Różne materiały pochłaniają energię ciosu z inną intensywnością – czasami lina nie odskakuje zgodnie z naszymi oczekiwaniami, a jedynie bezwładnie upada na ziemię, czyniąc nas bezbronnymi.

Eksperci w użytkowaniu broni giętkiej zgodnie uważają ją za najtrudniejszą w opanowaniu. Zdecydowanie odradzam treningi z jej użyciem początkującym. Takie próby mogą zakończyć się poważnymi urazami (najczęstszą przyczyną pęknięć czaszki w jest właśnie utrata panowania nad bronią łańcuchową). Niepozorne rozmiary i kształty często wprowadzają adeptów w rodzaj nieuzasadnionej pewności siebie (wszak trening sztuk walki nigdy się nie kończy). Ogromna siła z jaką uderzamy przeciwnika może z łatwości zgruchotać kości (nawet te najtwardsze). Dodatkowo potrzeba ogromnego skupienia do opanowania chaotycznego toru lotu naszej broni. Najsilniejsze, najszybsze ciosy wymagają owijania wirującego łańcucha (liny) wokół własnych kończyn (w celu nadania dodatkowego pędu). Do tego potrzebne jest wytrzymałe ciało (czyt. niewrażliwe na ból). Broń giętka zdecydowanie nie jest polecana ludziom strachliwym.

Narzędzia z omawianej rodziny możemy podzielić na:

·   narzędzia umożliwiające gwałtowne uderzenie (do tej kategorii możemy zaliczyć wspomniany wcześniej mokry ręcznik – generalnie chodzi o każdy przedmiot ułatwiający wykonanie gwałtownego uderzenia, czyli trzaśnięcia; przykładem takich narzędzi jest bat)
·     narzędzia wirujące (wszelkie bronie wykorzystujące ruch wirowy do magazynowania energii, która jest gwałtownie uwalniana w momencie trafienia celu; każda broń zawierająca linę, łańcuch umożliwia wykonywanie ataków po bardzo szerokich łukach; obserwując płynność ruchów wirującej broni możemy nabrać przekonania o nieograniczonej liczbie płaszczyzn ciosów – oczywiście nie jest to prawdą: możliwa jest tylko ósemka, ósemka przednia, ósemka tylna)
·         narzędzia mieszane (przedmioty należące do tej rodziny wykorzystują zarówno potężne uderzenia, jak i wirowanie; przykładem jest bolas lub cep bojowy)

Broń giętka cechuje się też ogromną różnorodnością potencjalnego zastosowania. Poza oczywistymi własnościami bojowymi broń oparta na linach może posłużyć do krępowania przeciwników. W Japonii istnieje nawet sztuka walki o nazwie 捕縄 (wym. „hojojutsu”) – jest ona w całości oparta na wykorzystaniu potencjału liny w walce wręcz (lub torturowaniu pochwyconych wrogów). Obecnie bardziej rozpowszechniona jest jej erotyczna wersja: 捕縄 (wym. „kinbaku”). Broń linowa albo łańcuchowa z powodzeniem sprawdzi się również w charakterze wytrzymałej garoty – ninja nie wykorzystywali jej tylko do zaduszania przeciwników (czasem wystarczyło po prostu pozbawiające przytomności podduszenie). Stanowiły również nieocenioną pomoc przy wspinaczce (stanowiły dodatkowy punkt podparcia, umożliwiały podciąganie się). Drobna modyfikacja (zmiana ostrza na kotwiczkę) tworzyła z broni giętkiej sprzęt alpinistyczny z prawdziwego zdarzenia. Ninja często zastawiali pułapki – każda misja była zwyczajowo poprzedzona przygotowaniem kilku potencjalnych dróg ucieczki. Sidła miały za zadanie spowolnienie lub zgubienie ewentualnej pogoni. Niektóre sidła wymagały solidnych elementów łączących (wszelkiego rodzaju wyrzutnie). W sytuacji kryzysowej uciekający skrytobójca mógł przekształcić swoją broń w tzw. potykacz (wystarczy rozciągnąć linę, łańcuch w poprzek ścieżki i zakamuflować je ściółką).



ヌンチャ(wym. „nunchaku”) to broń charakterystyczna zarówno dla Japonii, jak i Chin. Składa się ona z dwóch pałek (wykonanych z różnych materiałów, np. aluminium, drewna) połączonych ze sobą liną bądź łańcuchem. Ciężko ustalić początki tej popularnej w kulturze masowej broni. Prawdopodobnie jest ona wersją rozwojową korbaczy z południowo – wschodniej Azji. Niektórzy etnologowie doszukują się jej narodzin na Okinawie, gdzie miała wykształcić się z batów służących do poganiania koni albo trzody (w czasach zakazu posiadania broni przez chłopów, objęci prohibicją wykazali się ogromną pomysłowością w tworzeniu skutecznych narzędzi mordu). Chińscy historycy (bazując na lokalnym folklorze) twierdzą, że broń powstała w Państwie Środka. W zależności od obszaru napotkać możemy różne odmiany – przekrój chińskich egzemplarzy jest okrągły, a japońskich oktagonalny (chodziło o zmniejszenie powierzchni uderzającej). Regionalnie pojawiały się asymetryczne ヌンチャ. Różna bywa także długość (idealna długość pałek powinna wystarczać do ochrony przedramienia przed spadającym ciosem). Długość elementu łączącego powinna być równa szerokości otwartej dłoni. Tradycyjna broń wykonywana jest z elastycznego, twardego drewna (dąb, nieśplik japoński). Współcześnie powszechnie użytkowanymi materiałami są metale lekkie, włókno szklane. Poza licznymi stylami walki ヌンチャ doczekało się swojej odmiany sportowej (ang. freestyle). Na świecie działa wiele organizacji zrzeszających miłośników tejże dyscypliny. Problematyczną kwestią jest legalność broni (w wielu krajach zabrania się jej  posiadania).



Młócenie zboża jest archaiczną metodą oddzielania ziarna od plew. Potrzebnym do jego wykonywania urządzeniem jest cep. Występował on w każdym gospodarstwie rolnym, a z jego obsługą już w dzieciństwie zapoznawała się chłopska ludność. Życie codzienne (powstania chłopskie, rozprawy ze zbójeckimi bandami) pokazało, że po drobnej modyfikacji cep zyskiwał przerażające własności bojowe (wystarczyło okuć żelazem jeden z końców, zaopatrując je dodatkowo w równie powszechnie dostępne gwoździe, metalowe guzy). Przeciętna długość przekraczała zazwyczaj dwa metry, co umożliwiało zbrojnym w cepy bojowe walkę z konnicą. W Chinach używano trzyczęściowej wariacji – 三截 (wym. „sanjiegun”). Japończycy stosowali własną wersję nazywaną 契木術 (wym. „chigiriki”). W wielu językach nie odróżnia się cepów bojowych od kiścieni.



Interesującym owocem ludzkiej pomysłowości jest tzw. miecz taśmowy zwany również சுருள் பட்டாக்கத்தி (wym. „surul pattai”, czyli dosłownie „zwijany miecz”). Czasami można się także spotkać z nazwą „urumi”. Jego wynalezienie przypisuje się hinduskim skrytobójcom. Obecnie wykorzystywany jest przez szkoły tradycyjnych indyjskich sztuk walki. Na czym polega niezwykłość tego miecza? Wykonywano go z miękkiej blachy ostrzonej tak, aby uzyskać krawędzie żyletki. Ostrze (standardowa długość wynosiła ok. 1,5 m) mocowano do zwykłych rękojeści uzyskując przekomiczny efekt zwisającej taśmy stalowej. Sztuka posługiwania się urumi polegała na wykorzystaniu elastyczności do chłostania przeciwnika (w Indiach nie noszono pancerzy ochronnych z racji tropikalnego klimatu). Niektóre plemiona nadal kultywują starą szkołę operowania kilkunastoma mieczami taśmowymi jednocześnie. Broń bardzo przypadła do gustu skrytobójcom – można ją było łatwo schować pod ubraniem (a nawet bielizną) lub w zamkniętej dłoni. Dzisiaj ukrywa się takie ostrza w paskach, stosując je do skutecznej samoobrony (w Polsce taka wersja jest nielegalna).



Każdy, kto chociaż raz zetknął się ze znaną serią gier komputerowych Hitman na pewno pamięta podstawową broń łysego zabójcy. Była nią oczywiście garota, czyli struna fortepianowa (najlepiej sprawdzają się grube struny basowe) zaopatrzona w dwie (zwiększające komfort mordercy) rączki. Taka konstrukcja umożliwia szybkie zadzierzgnięcie celu (np. śpiącego strażnika). Wojownicy ninja używali swojej wersji garoty – 鎖分銅 (wym. „kusarifundo”, co oznacza „ciężki łańcuch”). W pewnych źródłach broń ta nazywana jest 萬力 (wym. „manrikigusari”, czyli dosłownie „łańcuch tysiąca sił”). Wykonana była ona z solidnego łańcucha o grubych ogniwach. Zwyczajowo długość wahała się od 25 do 110 cm przy wadze oscylującej pomiędzy 200 a 600 gramami. Broń ta wynaleziona została w XIV w. przez klany ninja z prefektury Iga. Wykorzystywano ją głównie do uśmiercania wrogów, chociaż istnieją style walki wykorzystujące 鎖分銅 do samoobrony (np. przy blokowaniu ostrza noża).



Chińczycy słyną ze swojego oryginalnego podejścia do kwestii sztuk walki. Używane w nich bicze wykonywano nie z rzemieni, specjalnie spreparowanych pasów skóry, ale ze stali. Pokazy mistrzów łańcuchowych biczów nawet dzisiaj zapierają dech w piersiach. Wyobraźmy sobie wirujący z zawrotną prędkością (i ważący ponad kilogram) łańcuch z wytrzymałej stali bitewnej zakończonym ciężkim grotem… Pojedyncze trafienie bez trudu roztrzaska kości czaski, pozbawiając użytkownika życia. Bicze składają się z sekcji (nie istnieją standardowe wymiary), dzięki czemu można podzielić je na: 三節 (wym. „sanjiebian”, bicz trzyelementowy),七節 (wym. „qijiebian”, bicz siedmioelementowy) oraz 九節 (wym. „jiujiebian”, bicz dziewięcioelementowy). Do treningów używa się wersji cięższych, a do pokazów tych wykonanych z lżejszej stali. W celu poprawienia kontroli (oraz umożliwienia widzom śledzenie końca bicza) do grotów przyłącza się trójkątne wielobarwne (najczęściej czerwone) chustki. W Chinach stosowano czasami wersję wykonaną z liny – do standardowego stalowego grotu przywiązywano długi (od 3 do 5 metrów) konopny sznur. Broń taką nazywano (wym. „sheng biao”). Posiadała ona cechy swoich metalowych poprzedników, ale z racji rozmiarów posiadała większy zasięg. Obie odmiany z powodzeniem można było ukryć pod ubraniem, zaskakując nieprzygotowanego przeciwnika.


Wiemy już, że połączenie z łańcuchem nazywamy . Wynaleziono ją na początku XV w. znana była ze swojej skuteczności (łańcuch mógł z łatwości wyrwać z rąk pyszałkowatego samuraja , a ostrze sierpa kończyło walkę), ale wymagała wielu lat praktyki (nie każdy ninja był w stanie posługiwać się nią z łatwością). Zaawansowani wojownicy mogli używać jej obciążonego końca w charakterze łańcuchowego bicza (walcząc na dystans). Pewien wariant ewoluował w 距跋渉 (wym. „kyoketsushoge”, co można tłumaczyć jako „hasający po górach, polach”). Ten typ składał się z noża o podwójnym ostrzu z mniejszym sierpowatym ostrzem dołączonym przy samej rękojeści (pod kątem ok. 60 stopni), długiej liny (do 12 metrów) zakończonej żelaznym pierścieniem o dużym promieniu. 距跋渉 była używana niemalże wyłącznie przez wojowników cienia. Skomplikowana konstrukcja umożliwiała wykonywanie wielu różnych ataków na krótkim lub długim dystansie.



Niezwykle groźną bronią jest tzw. młot meteorowy [w Chinach 流星 (wym. „liuxing chui”, czyli „latający młot” lub „smocza pięść”)]. W odróżnieniu od innych broni giętkich ciężko schować go pod ubraniem (z racji rozmiarów kul dociążających). Sposób walki przy pomocy 流星 opiera się na kręceniu nim wokół ciała (włączając w to owijanie oraz odwijanie z kończyn), aby nadać broni odpowiednio destruktywną prędkość. Następnie uwalnia się całą zgromadzoną energię, wyrzucając kulę pod odpowiednim kątem. Dzięki dwóm identycznym końcom doświadczony wojownik może się zarówno bronić, jak i atakować, korzystając z własnego ciała jako wału napędowego. Konstrukcja młota uzależniona jest od wariantu oręża: z dwoma końcami (tradycyjna długość to 2 metry ze sferycznym obciążnikiem z każdej strony; w wersjach łańcuchowych końce mogą ważyć nawet do półtora kilograma) lub z pojedynczą głowicą bojową (budową przypomina nieco , ale waga grotu przekracza niekiedy 4 kg przy całkowitej długości 3 metrów). Trening rozpoczyna się od wykorzystania długiego sznura z grubymi węzłami (stosuje się tzw. węzeł małpiej pięści) na końcach. Po pewnym czasie można podpalać nasączone naftą węzły, uzyskując ognisty młot meteorowy (jest to już poziom zaawansowany). Kolejnym stopniem wtajemniczenia są wodne bądź piaskowe głowice. Do liny przywiązuje się naczynia wypełnione wodą (albo piaskiem). Jeśli adept kręci młotem dostatecznie szybko, zawartość naczyń nie wylewa (wysypuje) się. Oczywiście im mniej strat, tym bardziej udany trening. 



Wariacją młotów meteorowych są różne odmiany bolasów (od hiszpańskiego „bola”, czyli „kula”). Broń ta posiada na końcu ciężarki umożliwiające chwytanie zdobyczy (uciekinierów, zwierząt) poprzez krępowanie jej nóg. Bolasy znane były na całym świecie – używali ich australijscy Aborygeni, Indianie z Ameryki Południowej (głównie wojownicy z armii Inków na długo przed Kolumbem), polarni Inuici. W zależności od konkretnego modelu (różniły się ilością ciężarków: „perdida” miała jeden, „avestrucera” dwa, „boleadora” trzy oraz „kiipooyaq” od trzech do dziewięciu) miotacz chwytał bolas w określonym miejscu (nazywanym potocznie „boleadora”). W roli obciążeń stosowano skupiska węzłów lub skórzane sakwy wypełnione kamieniami. Broń umożliwiała pochwycenie celu przy minimalnych obrażeniach (co najwyżej mogło pęknąć kilka kości), przez co cieszyła się dużym powodzeniem wśród myśliwych, strażników więziennych. Niektóre style walki wykorzystują bolasy w charakterze broni ofensywnej.



W Europie powszechnie znany jest kiścień (mylnie nazywany korbaczem). Powstał on ok. X w. na terenie Rusi (Rusini zaadaptowali broń od konnych koczowników ze stepów wschodnich). Składał się z długiego (ok. 40 cm) drewnianego trzonka połączonego łańcuchem, rzemieniem, sznurem z solidnym bijakiem (zdarzały się wersje pozbawione uchwytu – element giętki owijało się bezpośrednio wokół ręki; dały one początek współczesnym przyrządom do samoobrony w postaci zwoju solidnej liny zawiązanej w gruby węzeł). Bijaki miały zazwyczaj sferyczny kształt. Kule wykonywano z różnych materiałów, przez co możemy podzielić je na gładkie (wykonane z brązu, drewna, żelaza), pojedyncze (stalowa kula najeżona długimi kolcami bądź żelaznymi guzami) i mnogie (do trzonka było przymocowanych kilka łańcuchów z własnymi bijakami). Czasy swojej świetności kiścień przeżywał w XV w. Wykorzystywali go zarówno piesi, jak i konni rycerze (większą skuteczność osiągano zadając zamaszyste ciosy w pełnym galopie z grzbietu wysokiego rumaka bojowego). Tatarzy używali masłaków zbudowanych z giętkiego drzewca oraz przymocowanej do niego baraniej, końskiej lub krowiej szczęki.

Broń giętka nie jest dedykowana początkującym. Odradzam praktykowanie jej użycia przez osoby dopiero rozpoczynające swoją przygodę ze sztukami walki. Potrzeba dużej odporności na ból oraz odpowiednio wyćwiczonych odruchów, aby w pełni opanować posługiwanie się przedstawicielami tej rodziny. Jeśli jednak z czasem pozyskacie taką umiejętność, zyskacie wspaniałą broń do samoobrony. Skuteczność gwarantowana.